Od Senatu RP na stoły w Grodzisku Mazowieckim!

Dlaczego wielka polityka rolna decyduje o tym, co jemy ?

„Polska dostanie z nowej Wspólnej Polityki Rolnej najwięcej ze wszystkich krajów Unii – aż 123 miliardy euro na krajowe i regionalne plany strategiczne. Ryzykiem nie jest więc brak pieniędzy, ale brak jasnego kierunku ich wydatkowania.”

To zdanie dr. Jerzego Plewy przewijało się przez całe trzecie spotkanie z cyklu „Wspólna Polityka Rolna (WPR) po 2027 roku. Jak to zrobić?”, które zostało przygotowane przez Koalicję Żywa Ziemia oraz posłankę Małgorzatę Tracz w murach Senatu RP. Jako stowarzyszenie Moc Korzeni byliśmy obecni na tym wydarzeniu. To dla nas niezwykle ważne, ponieważ to konkretne grono ekspertów ma bezpośredni wpływ na wypracowanie rekomendacji kształtujących przyszłą WPR. Na sali zgromadziło się bardzo wielu uczestników reprezentujących najróżniejsze grupy społeczne oraz instytucje, w tym przedstawiciele aż czterech ministerstw.

Spotkanie, które jako współprowadząca poprowadziła dr Justyna Zwolińska (koordynatorka ds. rzecznictwa Koalicji), obnażyło twarde i porażające dane:

Cel Polski na 2030 rok to zaledwie 7% upraw ekologicznych , przy unijnym celu 25%. I to w kraju, który obecnie musi importować… ekologiczne mleko!

Wskaźnik wsparcia krótkich łańcuchów dostaw osiągnął zaledwie jedną stutysięczną procenta – czyli 26 tysięcy razy mniej, niż zakładał plan strategiczny!

  • Woda z dotychczasowej WPR niemal zniknęła, choć straty rolnictwa z powodu jej niedoboru liczone są w miliardach rocznie.

Swoje rekomendacje i stanowiska w tych kluczowych obszarach przedstawili m.in.: Małgorzata Gromadzka (Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi), dr Jerzy Plewa (Team Europe Direct), Aleksandra Pępkowska-Król (OTOP), dr Mikołaj Troczyński (WWF Polska), dr Paulina Sobiesiak-Penszko (Instytut Strategii Żywnościowych Grunt) oraz Dorota Metera (Forum Rolnictwa Ekologicznego / Koalicja Żywa Ziemia).

No dobrze, ale co Senat, Bruksela i te miliardy mają wspólnego z Grodziskiem Mazowieckim?

Rolników w Polsce jest kilkaset tysięcy. Konsumentów – 37 milionów. Wspólna Polityka Rolna dotyczy każdego z nas, kto codziennie siada do stołu. Przyszły kształt WPR ma wbrew pozorom bezpośrednie, poparte badaniami przełożenie na każdego mieszkańca Grodziska:

Zdrowsza i tańsza lokalna żywność: Skoro wsparcie dla krótkich łańcuchów dostaw dotychczas niemal nie istniało, najwyższy czas to zmienić. Według danych FAO, długi transport pozbawia warzywa liściaste nawet do 50–70% witaminy C. Analizy Komisji Europejskiej pokazują też, że marże pośredników generują od 30% do 60% ceny żywności w marketach. Skrócenie tego łańcucha to ułatwienia dla rolników z powiatu grodziskiego, tańszy koszyk zakupowy dla nas i gwarancja świeżości.

Ochrona przed suszą i stabilizacja wód gruntowych: Skutki suszy i niedoborów wody odczuwamy w Grodzisku każdego lata, a rolnicy tracą przez nie miliardy. Eksperci WWF Polska wskazują, że wspierana przez nową WPR regeneracja gleby (zwiększenie materii organicznej o zaledwie 1%) pozwala zatrzymać dodatkowo aż do 200 tysięcy litrów wody na każdy hektar. Taka naturalna retencja chroni poziom wód gruntowych w całym naszym regionie.

Bezpieczna żywność w szkołach i przedszkolach: Nowa WPR po 2027 roku, powiązana z unijną strategią „Od pola do stołu” (zakładającą redukcję syntetycznych pestycydów o 50%), musi pomóc nam dogonić Europę w produkcji ekologicznej. Według oficjalnych raportów EFSA, ponad 96% certyfikowanych produktów ekologicznych jest całkowicie wolnych od pozostałości chemii syntetycznej. Rozwój tego sektora pozwoli nam łatwiej i taniej wprowadzać bezpieczną, wysokojakościową żywność na talerze dzieci w grodziskich placówkach oświatowych.

Rolnictwo ekologiczne to nasze wspólne bezpieczeństwo

Dlaczego jako Moc Korzeni tak uważnie angażujemy się w te zmiany legislacyjne? Ponieważ twarde dane naukowe potwierdzają, że zdrowa, żywa, naturalna gleba i mądre gospodarowanie zasobami to fundament zdrowia publicznego. Nowy kształt WPR musi pomóc rolnikom przechodzić na zieloną stronę MOCy, znosząc przy tym nadmierną biurokrację. Zamiast ton papierów – potrzebujemy realnego wsparcia za dbanie o klimat, dobrostan zwierząt, lokalną żywność i bioróżnorodność.

Działając lokalnie w Grodzisku Mazowieckim śledząc te kluczowe procesy na poziomie krajowym, dbamy o to, by głos za ekologią i zdroworozsądkowym finansowaniem był ze sobą spójny. Bo to, co wypracowują eksperci na najwyższym szczeblu, ostatecznie ląduje na naszym lokalnym talerzu.

A Ty? Zwracasz uwagę na to, czy warzywa na Twoim stole pochodzą z upraw ekologicznych lub od lokalnego rolnika ?